„Myśl jak grecki filozof. Praktykuj koncepcje Sokratesa” Donalda R. Robertsona oraz „Szaleństwo. Rasizm i przemoc w szpitalu psychiatrycznym w Crownsville” autorstwa Antonii Hylton pozornie dotyczą dwóch zupełnie różnych światów. Pierwsza książka wprowadza czytelnika w filozoficzny styl życia oparty na doświadczeniach i postawie Sokratesa, druga – ilustruje historię przemocy instytucjonalnej i rasizmu w psychiatrii w Stanach Zjednoczonych. Jednak obie prowadzą do kilku głębokich i ponadczasowych wniosków o człowieku, systemie, w jakim żyje i odwadze do tego, by postępować słusznie.
Czego uczy nas „Myśl jak grecki filozof. Praktykuj koncepcje Sokratesa”?
Donald J. Robertson w swojej najnowszej książce przybliża życie Sokratesa i burzliwą historię Aten za czasów filozofa. Nie jest to jednak opowieść czysto historyczna – portretuje bowiem ponadczasowe mechanizmy związane z jednej strony z odwagą, by stać po stronie prawdziwych wartości, a z drugiej – procesy stojące za demagogią, manipulacją, chęcią władzy i osobistego zysku.
Sokrates w tej opowieści momentami wydaje się irytujący, przeważnie jednak – wnikliwy, stojący po stronie dobra i wzbudzający pragnienie, by naśladować jego postawę i nastawienie. Wyznaje jasno określone wartości i stara się je realizować w działaniu – także wtedy, kiedy nie tylko nie przysparza mu to popularności, a wręcz stanowi zagrożenie dla jego życia. Jest konsekwentny w swojej postawie i robi to, co uważa za słuszne, nie poddając się presji większości czy pokusie wygodnych kompromisów. To człowiek, który żyje zgodnie własnymi przekonaniami także wtedy, gdy ponosi tego koszty, łącznie z tym najwyższym.
Postawa Sokratesa prowadzi nas do jednego z ważnych pytań książki: skąd mamy wiedzieć, że nasze przekonania są słuszne? I tu filozof nie daje prostej odpowiedzi. Zachęca raczej do kwestionowania własnych założeń oraz co rusz wychodzenia z punktu „wiem, że nic nie wiem”. W świecie, w którym obecnie żyjemy – pełnym uproszczeń, opinii wygłaszanych przez samozwańczych „ekspertów” i ideologicznych sporów – taka postawa wydaje się być szczególnie cenna. Zanim coś uznamy za prawdę, warto poddać to krytycznemu namysłowi. Warto także z rozwagą wybrać podstawowe wartości, które będą wskazywać nam na co dzień drogę. Jak to zrobić? Podpowiedzi znajdują się w książce Robertsona oraz w tekstach na stronie Formy Minimalnej, m.in. „Nie zajmuj się na raz wieloma sprawami, czyli o określaniu wartości”.
Robertson zwraca również uwagę na mechanizmy demagogii obecne zarówno w starożytnych Atenach, jak i współcześnie. Politycy oraz mówcy – czy jak określilibyśmy ich w dzisiejszych czasach: streamerzy, influnecerzy czy youtuberzy – często odwołują się do emocji, lęków oraz uprzedzeń, ponieważ łatwiej jest wpływać na jednostki poprzez wzbudzanie silnych reakcji niż poprzez rzeczową argumentację. Postawa Sokratesa jest temu zupełnie przeciwna. Zamiast podsycać emocje, zachęca do dialogu, refleksji i krytycznego myślenia. Jego przykład przypomina, że odpowiedzialność za jakość życia publicznego spoczywa nie tylko na przywódcach, ale również na obywatelach gotowych zadawać trudne pytania.
„Myśl jak grecki filozof…” pokazuje także, że odwaga nie musi oznaczać spektakularnych czynów. Czasem przejawia się w gotowości do przyznania się do błędu, zmiany zdania pod wpływem rzeczowych argumentów lub przeciwstawienia się grupie, gdy jej działania są sprzeczne z naszym sumieniem. Sokrates uczy, że życie zgodne z wartościami wymaga nieustannej pracy nad sobą i rozwijania charakteru.
To właśnie dlatego jego historia pozostaje aktualna po ponad dwóch tysiącach lat. Nie jest wyłącznie opowieścią o starożytnym filozofie, ale zaproszeniem do refleksji nad własnym życiem. Czy potrafimy odróżniać fakty od opinii? Czy jesteśmy gotowi kwestionować własne przekonania? Czy kierujemy się wartościami również wtedy, gdy jest to niewygodne? Robertson przekonuje, że pytania zadawane przez Sokratesa nadal są jednymi z najważniejszych pytań, jakie możemy sobie postawić.
Czego uczy nas „Szaleństwo. Rasizm i przemoc w szpitalu psychiatrycznym w Crownsville”?
Antonia Hylton opisuje historię szpitala psychiatrycznego w Crownsville, utworzonego na początku XX wieku z myślą o czarnoskórych mieszkańcach stanu Maryland. Autorka rekonstruuje losy pacjentów, lekarzy, pielęgniarek i lokalnej społeczności, odsłaniając system, który przez dziesięciolecia zamiast leczyć, często pogłębiał cierpienie tych, którym w założeniu miał pomagać. Mamy tu do czynienia z przemocą, zaniedbaniami, pseudonaukowymi teoriami, które miały usprawiedliwiać nierówności oraz decyzjami podejmowanymi pod wpływem uprzedzeń, a nie wiedzy medycznej.
Z drugiej strony, wśród pracowników szpitala pojawiają się osoby, które mimo presji systemu starają się postępować właściwie. Dostrzegają w pacjentach przede wszystkim ludzi, a nie przedstawicieli określonej grupy. Próbują zapewnić im godność, walczą o lepsze warunki leczenia, nie godzą się na przemoc i obojętność. To przypomnienie o tym, że niezależnie od okoliczności zewnętrznych czy klimatu społecznego możemy jako jednostki zachować moralną odwagę i wpływać na rzeczywistość, nawet jeśli wiąże się to z kosztami osobistymi.
Choć książka dotyczy konkretnego miejsca i określonego momentu w historii USA, trudno czytać ją wyłącznie jako reportaż historyczny. To przede wszystkim opowieść o mechanizmach, które mogą pojawić się wszędzie tam, gdzie jakaś grupa społeczna zostaje uznana z jakiegokolwiek powodu za gorszą. Dyskryminacja rzadko opiera się wyłącznie na złych intencjach pojedynczych osób. Znacznie częściej jest wynikiem działania całego systemu, który utrwala stereotypy i sprawia, że niesprawiedliwość staje się codziennością. To ważna lekcja dla nas wszystkich, zwłaszcza w obecnych czasach, kiedy w przestrzeni publicznej pojawia się coraz więcej głosów mających na celu skłócenie różnych grup społecznych i wywoływanie wzajemnej niechęci. Dlatego tak istotne pozostaje krytyczne myślenie, gotowość do kwestionowania obowiązujących przekonań oraz wrażliwość na doświadczenia osób, które nie są dokładnie takie same jak my.
Historia Crownsville pokazuje, że wykluczenie nie zaczyna się od spektakularnych aktów przemocy. Zaczyna się od języka, stereotypów, ignorowania czyjegoś głosu, przekonania, że „oni” są inni i dlatego można wobec nich stosować odmienne standardy. Właśnie dlatego reportaż Antonii Hylton pozostaje tak aktualny. Nie jest jedynie świadectwem przeszłości, ale ostrzeżeniem przed mechanizmami, które odradzają się w różnych miejscach i pod różnymi postaciami, także tu i teraz.
„Szaleństwo. Rasizm i przemoc w szpitalu psychiatrycznym w Crownsville” jest nie tylko książką historyczną, ale również – a może przede wszystkim – ponadczasową refleksją nad odpowiedzialnością, godnością i odwagą przeciwstawiania się niesprawiedliwości.
Co łączy te pozycje?
Choć Robertson opisuje starożytne Ateny, a Hylton szpital psychiatryczny działający w ubiegłym wieku w Stanach Zjednoczonych, obie lektury skłaniają do zadania tego samego pytania: po której stronie historii chcemy stanąć?
Czy będziemy bezrefleksyjnie powielać dominujące przekonania, ulegać manipulacji, oportunizmowi i presji większości, czy też zachowamy zdolność krytycznego myślenia i odwagę, by sprzeciwić się temu, co uznajemy za niesłuszne? Zarówno Sokrates, jak i bohaterowie reportażu Hylton pokazują, że historia nie jest tworzona wyłącznie przez wielkich przywódców czy spektakularne wydarzenia. Składają się na nią codzienne decyzje zwykłych ludzi: lekarzy, urzędników, nauczycieli, sąsiadów czy nas – obywateli, którzy każdego dnia wybierają między wygodnym milczeniem a działaniem zgodnym z własnym sumieniem.
Obie książki przypominają także o tym, że największe zagrożenia dla społeczeństw często zaczynają się od rezygnacji z namysłu i realizacji podstawowych wartości jak odwaga, mądrość czy sprawiedliwość. Niebezpieczny jest tym samym moment, w którym przestajemy zadawać pytania, uznajemy obowiązujące przekonania za niepodważalne i pozwalamy, by stereotypy zastąpiły rzeczywistość. To właśnie dlatego zarówno filozofia Sokratesa, jak i historia Crownsville pozostają tak aktualne. Pokazują, że odwaga nie polega wyłącznie na heroicznych czynach, lecz przede wszystkim na gotowości do kwestionowania utartych schematów, działania zgodnie z wartościami oraz dostrzegania człowieka tam, gdzie inni widzą jedynie etykietę. W czasach narastającej polaryzacji, dezinformacji i uproszczonych narracji są to umiejętności, od których może zależeć nie tylko jakość naszego własnego życia, ale również to, jaką historię wspólnie napiszemy jako społeczeństwo.
| Informacje o książce: Tytuł: Myśl jak grecki filozof. Praktykuj koncepcje Sokratesa Tytuł oryginału: How to think like Socrates: Ancient philosophy as a way of life in the modern world Autor: Donald J. Robertson ISBN: 978-83-389-2749-1 Wydawca: One Press Rok: 2025 |
| Informacje o książce: Tytuł: Szaleństwo. Rasizm i przemoc w szpitalu psychiatrycznym w Crownsville Tytuł oryginału: Madness: Race and Insanity in a Jim Crow Asylium Autor: Antonia Hylton ISBN: 978-83-233-5632-5 Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Rok: 2026 |



