Stoicyzm / Wiedza

„Nie zajmuj się na raz wieloma sprawami”, czyli o określaniu wartości

wartości

Żyjesz w świecie nieograniczonych możliwości! Nowe cele i wyzwania masz na wyciągnięcie ręki. Możesz być kimkolwiek chcesz i   osiągnąć wszystko, cokolwiek zapragniesz. Nowe przedmioty, doświadczenia i umiejętności – to wszystko dla Ciebie! Wielozadaniowość to norma. Brzmi jak slogan? Tak, ale jednocześnie to takie właśnie hasła słyszymy na co dzień i nieźle mieszają nam one w głowach.

Ten wielobarwny przekaz, obecny nie tylko w mediach społecznościowych, obiecujący spełnienie i szczęśliwość, które są już za rogiem, w rzeczywistości prowadzi do poczucia zagubienia, frustracji oraz niezadowolenia z siebie i dokonywanych wyborów.  Stawiamy sobie coraz to nowe cele w pracy, czasie wolnym czy nawet w relacjach. Staramy się skupić na wielu rzeczach na raz, nierzadko traktując je powierzchownie. Zarzucamy jedne pragnienia i potrzeby dla innych – takich, których spełnienie już na pewno przyniesie nam satysfakcję, spokój umysłu, bogactwo i realizację marzeń. Innymi słowy, mamy tendencję do rozpraszania się i gubienia tego, co dla nas naprawdę ważne – naszych wartości.

„Nie zajmuj się na raz wieloma sprawami…”

Owo zaprzątanie sobie głowy mnóstwem rzeczy do załatwienia nie jest jedynie bolączką naszych czasów. Już Marek Aureliusz przypominał sam sobie w „Rozmyślaniach”:

„Nie zajmuj się na raz wieloma sprawami, mówią, jeśli chcesz zachować pogodę ducha. Czy nie lepiej czynić to, co konieczne (…)? Bo to przynosi z sobą pogodę ducha płynącą nie tylko z tego, że działa się pięknie, ale i z tego, że działa się mało. Gdyby bowiem kto nie mówił ani czynił przeważającej części tego, co mówimy i czynimy, a co nie jest konieczne, miałby i więcej czasu i mniej niepokoju. Stąd też przy każdej sprawie należy przypominać sobie, czy też ona nie jest jedną z tych, które nie są konieczne. A należy nie tylko strzec się czynów niekoniecznych, ale i myśli. W tym razie bowiem i czynów nie będzie, które z drogi prostej odwodzą”[1].

Stoicy zachęcają więc do skupienia na tym, co „konieczne”. Co, poza dbaniem o podstawowe potrzeby organizmu i rzeczy niezbędne do przeżycia, może być właśnie tą koniecznością?

„Wartości – to, na czym nam zależy…”[2]

Ze względu na ograniczony czas, jakim dysponujemy, nie jesteśmy w stanie zająć się wszystkim, co powinniśmy lub chcielibyśmy. Codziennie dokonujemy mniejszych i większych wyborów związanych z tym, czemu poświęcimy nasze cenne minuty, uwagę i siły. Mogą to być wybory nawykowe, podpatrzone u innych, wynikające z chęci udowodnienia własnej wartości lub podyktowane pragnieniem uniknięcia czegoś trudnego, niewygodnego, nieprzyjemnego. Mogą to też być wybory oparte na wartościach, które wybraliśmy świadomie. To właśnie motywowane wartościami działania są tymi „koniecznymi”, stoickimi sprawami, które należy wybrać z natłoku wszystkich możliwości, przed którymi stoimy.

Wartości a cele

Zgodnie z definicją przyjętą w nurcie terapii akceptacji i zaangażowania „wartości to deklaracje dotyczące tego, co chcemy robić z naszym życiem – czego chcemy bronić i jak chcemy się zawsze zachowywać. To główne zasady, które mogą nami kierować oraz motywować w podróży przez życie”[3].

To właśnie wartości wyznaczają kierunek naszych działań. To do nich możemy odwoływać się w każdym momencie, bez względu na okoliczności, w jakich się znajdujemy. Z kolei cele to pewne bardzo konkretne założenia, za którymi idą określone działania nakierowane na to, by je osiągnąć czy zrealizować. Brzmi nieco abstrakcyjnie?

Daj sobie chwilę i postaraj się przyporządkować następujące zwroty do kategorii celów lub wartości: schudnąć pięć kilogramów; być troskliwym i doceniającym; odczuwać mniejszy lęk; troszczyć się o swoje ciało; mieć dobre, bliskie relacje; wykazywać się odwagą w działaniu.

Teraz sprawdź, jak Ci poszło. Schudnięcie jest celem, do którego może motywować wartość, jaką jest troska o swoje ciało. Wartość związana z wyborem postawy troski i docenienia wobec innych pomaga w realizacji celu związanego z budowaniem dobrych, bliskich relacji. Z kolei wartość zakładająca wykazywanie się odwagą pomaga z pewnością w osiągnięciu celu, jakim jest mierzenie się ze swoim lękiem.

Cele dotyczą więc przyszłości, natomiast wartości są obecne tu i teraz i to właśnie one nadają sens wyznaczanym celom. Innymi słowy, warto zadawać sobie pytanie, co jest dla nas ważne, dlaczego chcemy podjąć się takiego, a nie innego zadania oraz jak chcemy się zachować w danym momencie.

Wybieraj mądrze, czyli zgodnie ze sobą

Przyjrzyj się temu, na co poświęcasz swój czas. Może pomóc Ci w tym stoickie ćwiczenie „Przegląd siebie”, którego opis znajdziesz tutaj. Zastanów się, dlaczego robisz to, co robisz. Pomyśl nad tym, co jest dla Ciebie istotne i o tym, co motywuje Cię do podejmowania określonych działań. Zweryfikuj swoje codzienne cele pod kątem wartości i skup się na tym, co jest dla Ciebie najważniejsze. Oczywiście zawsze będą rzeczy, które musimy zrobić, choć nie mamy na nie ochoty, wydają się nam nużące czy bez znaczenia. W takim przypadku postaraj się znaleźć taki sposób ich wykonywania, w którym odzwierciedlenie znajdą właśnie Twoje wartości. Dla przykładu: mogę nie znosić sporządzania miesięcznych raportów w pracy, na dodatek wiem, że i tak nikt ich nie czyta z uwagą. Mimo to staram się robić je jak najlepiej, kierując się wartościami takimi jak rzetelność i odpowiedzialność.

W odkrywaniu i nazywaniu wartości pomocna może być m.in. układanka „Osobiste wartości”[4], którą ściągniesz stąd. Kiedy już ustalisz, co jest dla Ciebie naprawdę ważne, wykorzystaj tę wiedzę do koncentrowania się na tym, co po stoicku jest „konieczne”. To, zgodnie ze słowami Marka Aureliusza, pozwoli Ci zachować pogodę ducha 😊

Masz pytania? Podoba Ci się nasza praca? Podziel się swoją opinią w komentarzu lub wyślij nam wiadomość na adres kontakt@formaminimalna.com


[1]Marek Aureliusz (2016). Rozmyślania (s. 41). Tłum. M. Reiter. Gliwice: Wydawnictwo Helion.

[2]Śródtytuł pochodzi z: Hayes. S.C. (2020). Umysł wyzwolony (s.235). Tłum. A. Sawicka-Chrapkowicz. Sopot: GWP, której recenzję przeczytasz tutaj.

[3]Harris, R. (2018). Zrozumieć ACT. Terapia akceptacji i zaangażowania w praktyce (s. 254). Tłum. A. Sawicka-Chrapkowicz. Sopot: GWP.

[4]Układanka została opracowana przez W.R. Millera, J. C’de Baca, D.B. Matthews’a oraz P.L. Wilbourn’a, University of New Mexico, 2001, tłum. M. Połeć i jest udostępniona na stronie Polskiego Towarzystwa Terapii Motywującej, dostęp 6.10.2021 r.

2 komentarze

  • Breath Star
    25 października 2021 at 10:19

    Dziękuję. Bardzo podobał mi się tekst i wartościowe odnośniki. Przypomniał mi technikę job crafting.

    Reply
    • Dagna Skrzypińska
      26 października 2021 at 16:51

      Ciekawe i trafne odniesienie! Dziękujemy za komentarz i cieszymy się, że nasze teksty są przydatne!

      Reply

Zostaw komentarz