Rozmyślania

„Rozmyślania” – Marek Aureliusz

„Rozmyślania” Marka Aureliusza to najbardziej znana stoicka lektura. W zamierzeniu nie była przeznaczona dla szerokiego grona odbiorców, w zasadzie w ogóle nie była pisana z myślą o publikacji. Cesarz prowadził osobiste zapiski, stanowiące zbiór refleksji i napomnień służących własnemu użytkowi. Inaczej mówiąc, były one pisane dla siebie samego.

Tytuł, pod jakim obecnie znamy traktat Marka Aureliusza, został mu nadany długo po śmierci autora. Jeszcze na przełomie IX i X wieku biskup Aretas, któremu zawdzięczamy ocalenie tekstu, określił go mianem „bardzo pożytecznej książki cesarza Marka”[1]. Stąd też biorąc do ręki „Rozmyślania” miejmy uwadze, że to w istocie prywatny notes, dzięki któremu możemy bezkarnie podejrzeć filozoficzną praktykę jednego z najwybitniejszych stoików.

Kim jest autor?

Marek Aureliusz (Marcus Annius Catilius Severus) urodził się 26 kwietnia 121 r. n.e. w Rzymie, zmarł 17 marca 180 r. w Vindobonie (dzisiejszy Wiedeń). W wieku 39 lat został cesarzem. Urząd sprawował przez dziewiętnaście lat, do czasu, kiedy w trakcie jednej z wypraw wojennych prawdopodobnie zachorował na dżumę.

W wieku dwudziestu czterech lat poślubił Faustynę. Urodziła ona trzynaścioro dzieci, jednak jedynie sześcioro dożyło wieku dorosłego. Wśród nich jedynym synem był Kommodus[2], który objął tron po Marku Aureliuszu.

Od momentu otrzymania władzy, Marek Aureliusz musiał mierzyć się z klęskami żywiołowymi, licznymi wojnami, spiskami politycznymi, kłopotami rodzinnymi i żałobą. Kasjusz Dion, rzymski historyk, senator i konsul, tak opisał władcę: „Nie zaznał szczęścia, na jakie zasługiwał […], lecz w czasie całego swojego panowania stał w obliczu mnogości nieszczęść. Oto powód, dla którego podziwiam go bardziej niż kogokolwiek innego, albowiem wśród tych trosk nadzwyczajnych i niepospolitych potrafił przetrwać i ocalić imperium.”[3]

Filozof na tronie

Marek Aureliusz był jednym z najlepiej wykształconych cesarzy rzymskich. Szczególnie interesowała go filozofia, przede wszystkim podejście stoickie. Współcześni mu nazywali go wręcz „filozofem na tronie”. W jego czasach filozofowie nie byli – jak obecnie – teoretykami, a osobami prowadzącymi aktywnie filozoficzny styl życia. Co to znaczy? Pozwólmy odpowiedzieć na to pytanie Epiktetowi, stoikowi, którego nauki wywarły znaczący wpływ na władcę:

„Cieśla nie przychodzi i nie powiada: Słuchajcie mnie, jak będę rozprawiał o sztuce budowania domów– ale wynajmuje się do budowy, a dokończywszy owej budowy domu, pokazuje, że opanował tę sztukę. I ty czyń także podobnie! Jak człowiek jadaj, jak człowiek pijaj, jak człowiek ubieraj się przyzwoicie, […] miej wyrozumiałość dla brata niegodziwego, dla ojca, dla syna, dla sąsiada, dla towarzysza. O, to nam pokaż, żebyśmy na własne oczy się przekonali, żeś się naprawdę nauczył czegoś z filozofii.”[4]

Markowi Aureliuszowi, pod przewodnictwem swoich nauczycieli – Juniusza Rustyka, Apoloniusza z Chalcedonu oraz Sekstusa z Cheronei, udało się zrealizować wiele ideałów stoickiego stylu życia. Ciekawe, co pomyślałby sobie, wiedząc, że po niemal dwóch tysiącach lat jego przemyślenia spisywane w trakcie kampanii wojennych na terenach dzisiejszej Serbii, Austrii i Słowacji, zostały przetłumaczone na co najmniej trzydzieści dwa języki[5] i są inspiracją nie tylko dla współczesnych stoików, ale też osób nie zainteresowanych szerzej filozofią?

Co znajdziesz w książce?

„Rozmyślania” podzielone są na dwanaście ksiąg, każda z nich obejmuje od szesnastu do siedemdziesięciu pięciu zwięzłych refleksji. Myśli nie są jednak ułożone tematycznie, w jednym rozdziale znajdziemy odwołania do różnych aspektów życia.

Fot. Archiwum prywatne

Forma dzieła, jaką znamy, jest efektem edycji prowadzonych przez wielu redaktorów w przeciągu wieków, a nie zamysłem autora. Obecny układ książki pochodzi z łacińskiego tłumaczenia sporządzonego przez Thomasa Gatakera, wydanego w Cambridge w 1652 r.

„Rozmyślania”: warto/ nie warto?

Zdecydowanie warto przeczytać „Rozmyślania”. Można jednak podejść do nich na dwa sposoby: z przygotowaniem lub bez. Czyli jak?

Lektura bez przygotowania

Sięgając po dzieło Marka Aureliusza bez przygotowania, traktować go możemy jako zbiór aforyzmów czy krótkich rozważań. Jedne będą bardzo zwięzłe i zapadające w pamięć, jak np. „Nie należy się gniewać na bieg wypadków. Nic ich to bowiem nie obchodzi”[6]. Inne – dłuższe, dokładniej omówione, a nawet niezbyt zrozumiałe. W lekturze bez przygotowania nie warto jednak zaprzątać sobie głowy niejasnymi fragmentami. Wszak o pewne ustępy historycy filozofii spierają się do tej pory, interpretując je na zupełnie różne sposoby.

Jestem przekonana, że w „Rozmyślaniach” każdy znajdzie coś dla siebie. W rozmowach na ich temat często okazuje się, że druga strona zwróciła uwagę na zupełnie inne fragmenty, bardziej odpowiadające jej sytuacji czy podejściu do życia. Pokazuje to, jak uniwersalne są refleksje Marka Aureliusza. Do sięgnięcia po tę pozycję nie jest niezbędne przygotowanie filozoficzne, znajomość życia cesarza, czy realiów historycznych. Oczywiście takie informacje są pomocne, jednak całkiem owocna lektura jest możliwa i bez nich.

Czytając „Rozmyślania” w wersji bez przygotowania możemy powołać się na słowa Pierre Hadota, francuskiego filozofa specjalizującego się w filozofii starożytnej: „W naszych czasach do dobrego tonu należy sądzić, że niedolni jesteśmy stwierdzić dokładnie, co chciał powiedzieć autor, ale to bez znaczenia, bo jego dziełu możemy nadać taki sens, jaki nam nadać wygodniej.”[7] Idąc tym tropem, możemy interpretować zapiski cesarza na swój sposób, biorąc z nich to, co jest dla nas najbardziej przekonujące i wartościowe.

„Rozmyślania” z pewnością są pozycją, do której warto wracać, co może sprawić, że będziesz chciał(a) je lepiej zrozumieć. I tak przechodzimy do lektury z przygotowaniem.

Lektura z przygotowaniem

Pamiętasz lekcje polskiego, kiedy nauczyciel przy omawianiu lektury mówił o okolicznościach, które towarzyszyły twórcy w czasie pisania oraz przedstawiał możliwe interpretacje dzieła? Na tym mniej więcej polega czytanie „Rozmyślań” z przygotowaniem. Różnica polega na tym, że informacje zdobywasz samodzielnie i nikt nie będzie Cię z nich rozliczał czy oceniał. Cała wiedza ma służyć Tobie. Żeby lepiej zrozumieć zapiski Marka Aureliusza, dobrze jest umieścić je w szerszym kontekście historycznym, uwzględniając aspekt społeczny, polityczny i filozoficzny epoki, w których żył cesarz. I tu warto sięgnąć po opracowania „Rozmyślań”, które naprowadzają właśnie na właściwy kontekst

Marek Aureliusz odnotowywał różnego rodzaju ćwiczenia stoickie, napomnienia i refleksje. W ich rozszyfrowaniu pomocne będą:

– Hadot, P. (2004). Twierdza wewnętrzna. Wprowadzenie do „Rozmyślań” Marka Aureliusza. Przekład: Piotr Domański. Kęty: Wydawnictwo Antyk.

– Hadot, P. (2019). Klucz do Rozmyślań Marka Aureliusza: trzy filozoficzne topoi według Epiketa. W: Ćwiczenia duchowe i filozofia starożytna (s. 153-178). Warszawa: Wydawnictwo Aletheia.

– Budzanowska-Weglenda, D. (2016). Sztuka życia według Marka Aureliusza. Rozmyślania nad Rozmyślaniami. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe UKSW.

Pierwsza z wymienionych pozycji, czyli „Twierdza wewnętrzna…” jest zarazem najbardziej wnikliwa i wciągająca. Jej zasadniczą wadą jest wyczerpany nakład. Jeśli więc lubisz mieć do czynienia z książkami w wersji papierowej – a nie ich elektronicznymi odpowiednikami – nie zostaje nic innego, jak wizyta w bibliotece.

Na szczęście „Rozmyślania” Marka Aureliusza są dostępne i to w różnych wydaniach. Sięgając po nie, czy to w wersji bez czy z przygotowaniem, postaraj się oddać sztuce czytania dokładnego. Ten wysiłek się opłaci.  

Podejmij wyzwanie Formy Minimalnej i przeczytaj „Rozmyślania” w 12 dni! Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

Informacje o książce  

Tytuł: Rozmyślania
Autor: Marek Aureliusz
Tłumaczenie: Marian Reiter
Liczba stron: 158
ISBN:978-83-283-2273-8
Wydawnictwo: Helion
Rok: 2016

[1]Hadot, P. (2004). Twierdza wewnętrzna. Wprowadzenie do „Rozmyślań” Marka Aureliusza. Przekład: Piotr Domański. Kęty: Wydawnictwo Antyk..

[2]Kommodus był okrutnym władcą, skupionym przede wszystkim na sobie (np. zmienił nazwę Wiecznego Miasta na Colonia Commodiana), a nie na dobru Cesarstwa Rzymskiego. Jego postać pojawia się m.in. w filmie „Gladiator” Ridleya Sctotta, gdzie gra go Joaquin Phoenix. Scena, w której zabija swojego ojca, Marka Aureliusza, by przejąć władzę, jest jednak niezgodna z prawdą historyczną.

[3]Hadot, P. (2004). Twierdza wewnętrzna[…]. (s. 9).

[4]Epiktet (1961). Przeciwko tym, którzy lekkomyślnie biorą się do nauczania filozofii. W: Diatryby. Encheiridion (s. 270). Przekład: Leon Joachimowicz. Warszawa: PWN.

[5] A przynajmniej w tylu językach użytkownicy serwisu Goodreads umieścili tam recenzje „Rozmyślań” (dane z dnia 30.04.2020 r.). 

[6]Księga VII, 38, s. 84.

[7]Hadot, P. (2004). Twierdza wewnętrzna[…]. (s. 5).

Stoicon
Stoicon 2020 – konferencja bogata we wnioski

Konferencja Stoicon 2020 - organizowana przez zespół Modern Stoicism oraz Aurelius Foundation - miała mieć miejsce w Toronto. W związku Więcej

10 pytań do...
10 pytań do… Joanny Kołak

1. Lubię zacząć dzień od: Przejrzenia Twittera przy kubku kawy. Chyba że jestem akurat w ładnych okolicznościach przyrody - wtedy Więcej

dorosłe dzieci
Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców – Lindsay C. Gibson

Często towarzyszy Ci poczucie samotności? Trudno jest Ci zbudować relacje oparte na bliskości emocjonalnej? Nie radzisz sobie ze swoimi uczuciami? Więcej

Zostaw komentarz