Felietony

I tak umrzesz, więc… żyj!

życie

„Wyobraź sobie, że został ci rok życia. Jak byś go przeżył/a?” – takie pytanie Kathryn Koromilas zadała słuchaczom w trakcie swojego wykładu na konferencji Stoicon 2021[1]. Następnie podała trzy możliwe odpowiedzi. Jakie?

Pierwszą z nich ilustruje zdanie: „Wszystko stracone” – nie pozostaje nic innego, jak załamać ręce i biernie oczekiwać końca. Druga możliwość zakłada spełnienie marzeń i pragnień, na których urzeczywistnienie brakowało dotąd śmiałości lub były ciągle odkładane – trochę jak w filmie „The Bucket List” Roba Reinera[2]. Trzecia możliwość to… życie zgodne z filozofią stoicką. Czyli jak?

Stoicka – codzienna? – sztuka życia

W największym uproszczeniu stoicka sztuka życia przekłada się na trzy umiejętności. Pierwsza z nich to umiejętność rozróżniania między tym, na co mamy, a na co nie mamy wpływu. Druga to zdolności pielęgnowania wartości. Trzecia – rozwijanie adekwatnej oceny sytuacji, opanowania i obiektywnego podejścia do tego, co nas spotyka dzięki codziennej praktyce i ćwiczeniom.

Pytanie: „jak wykorzystałabyś/łbyś rok życia, który ci pozostał?” postawione stoikowi raczej nie wywoła u niego przykrych myśli o tym, że wszystko przepadło ani nie skłoni do szalonych przygód. Spotka się raczej z afirmacją w rodzaju: będę nadal robić tyle, ile mogę, by żyć w tym czasie w zgodzie z tym, co dla mnie ważne, dbając przy tym o siebie i innych.

Przyjmij, że umarłeś/aś i… weź się za życie.

Śmierć dla stoików jest formą nieistnienia, którą należy przyjąć za… jedyny pewnik w życiu. Rzeczywiście, nie za bardzo jest tu z czym dyskutować. Umrze każdy – ty, ja, nasi najbliżsi i miliardy innych ludzi, których nigdy nie spotkamy. Dopóki więc nie zaczniemy myśleć o życiu, jak o powolnym przybliżaniu się do śmierci, stracimy sporo czasu i energii na robienie rzeczy nie do końca zgodnych z naszymi wartościami. Z dużym prawdopodobieństwem przypłacimy to niezadowoleniem i frustracją.

Stoicy zachęcają do tego, by niezależnie od sytuacji życiowej, w jakiej się znajdujemy, czy wyzwań stawianych nam przez los, nie poprzestawać w określaniu tego, co naprawdę ma dla nas znaczenie oraz podejmowaniu zgodnych z tym działań. To proste i zarazem trudne zadanie nie ma żadnego deadline’u. Chodzi o to, by przyjąć, że śmierć i tak nadejdzie, więc to, czemu faktycznie warto poświęcić uwagę, myśli, rozważania i działania to… życie. Niezależnie od tego, ile dni, miesięcy czy lat nam zostało.

PS Jeśli zainteresował Cię temat rozróżniania rzeczy na zależne i niezależne od nas – sięgnij po ten artykuł. Gdybyś chciał/a dowiedzieć się więcej o podstawowych założeniach stoicyzmu – kliknij tutaj. Z kolei jeśli interesuje Cię temat wartości – zajrzyj do tego tekstu.


[1] Konferencja organizowana przez Fundację Modern Stoicism. O wnioskach ze Stoiconu 2020 pisałyśmy tutaj.

[2] Polski tytuł filmu to: „Choć goni nas czas”.

Brak komentarzy

    Zostaw komentarz