Dzień matki Polki i matki Francuzki

Dzień matki

Dzień Matki obchodzony w Polsce 26 maja, we Francji nie ma stałej daty. Przyjęto, że Fête des Mères świętuje się w ostatnią niedzielę maja. Akurat w tym roku tę zwyczajową datę zajęło jednak religijne święto Zesłania Ducha Świętego, które również jest „ruchome” i przypada w niedzielę oddaloną o siedem tygodni od Niedzieli Wielkanocnej. W związku z… Czytaj dalej Dzień matki Polki i matki Francuzki

Trudne i nietrudne spotkanie z samym sobą

Spotkanie z samym sobą

Przeczytała w magazynie, że spotkanie z samym sobą może budzić lęk. Pomyślała natychmiast, że to musi być prawda, takie spotkanie z samym sobą - straszliwa sprawa, nie do opisania! Zastanowiła się chwilę. Spotkanie z samym sobą… Ale co to właściwie znaczy? I dlaczego miałoby być przerażające? Z artykułu zrozumiała tyle, że czasami jest tak, że… Czytaj dalej Trudne i nietrudne spotkanie z samym sobą

Język francuski: rozmowa czy kłótnia? Montpellier, 5 maja 2020

Język francuski

Jednym z największych zaskoczeń na moim po-przeprowadzkowym koncie było odkrycie, jak język francuski wybrzmiewa w różnych codziennych sytuacjach. Szczególnie na początku, kiedy sama mówiłam kiepsko, a moją lichą konwersacyjną pozycję ratował słownik w telefonie. Wiedząc „na głowę”, że nie należy mylić faktów z opiniami wiele razy dałam się złapać w pułapkę mylenia zwykłej rozmowy z… Czytaj dalej Język francuski: rozmowa czy kłótnia? Montpellier, 5 maja 2020

Elżbieta, Elżbieta i Elżbieta

zmiana

W Elżbiecie znowu obudziło się znane jej dobrze złe samopoczucie. Coś między „świetnie sobie ze wszystkim radzę” a „jestem do niczego”. Z tygodnia na tydzień myślenie o sobie zmieniało się Elżbiecie jak w kalejdoskopie. I trudno jej było bardzo z tą swoją zmiennością. W różnych okresach szły za tym różne zachowania. W jednym tygodniu Elżbieta… Czytaj dalej Elżbieta, Elżbieta i Elżbieta

Ograniczenia i wolność wyboru. Montpellier, 23.04

Ograniczenia

Mija miesiąc i kilka dni odkąd wprowadzone zostały we Francji środki ostrożności w związku z rozprzestrzenianiem się światowej sławy wirusa. Od kilku dni wiadomo też, że dotychczasowe ograniczenia obowiązują do 11 maja. I pewnie do 11 maja codziennie o godzinie dwudziestej będą, tak jak dotychczas, rozlegały się z okien, balkonów, przedsionków i tarasów oklaski będące wyrazem… Czytaj dalej Ograniczenia i wolność wyboru. Montpellier, 23.04

Czuję niemoc, idę dalej

„Momencik, nie spiesz się, spokojnie. Spróbuj tak jak potrafisz, ile dasz radę” – przywołała się do porządku, gdy myśli zaczęły bezwiednie galopować w kierunku rozkojarzenia i bezradnego dryfowania wśród bijących na czerwono punktów do odhaczenia na liście. „Tylko spokój może nas uratować” – próbowała zagaić uspokajający dialog wewnętrzny, ale zaraz pomyślała ze złością „Jak ktoś… Czytaj dalej Czuję niemoc, idę dalej

Złodziejka prochu

Od rana chodziła z postanowieniem, że się ubierze. Najpierw się ubierze, a później zajmie prawym dolnym kątem pokoju zawalonym książkami. Prawym dolnym – z perspektywy balkonu, jeśli staniesz tyłem. Kwitły tam stosy książek, papierów, obrazów oraz małych i dużych przedmiotów - przykryte kurzem i urokiem własnym, nienaruszonym. Musi je wszak uporządkować. Musi, musi. Minęło kilka… Czytaj dalej Złodziejka prochu

Monodram na Komedii

Monodram

Od przynajmniej czterech lat Mila codziennie siadała o tej samej porze i w tym samym miejscu na Placu Komedii. Uderzała w starą kongę zawsze w tym samym tempie, te same dźwięki, z taką samą siłą. Tam-taram-tam, tam-taram-tam. Nie zwracała uwagi na to, co działo się wokół, przechodzący tłumnie ludzie byli jej obojętni. Po kilku godzinach… Czytaj dalej Monodram na Komedii

Dziwna para

Jacques mieszkał z ojcem od 1995 roku, czyli odkąd zmarła Mathilde - jednego matka, drugiego była żona. Ojciec miał na imię Pascal i z wiekiem coraz głębiej zapadał się w fotel - postawiony jakby przez nieuwagę na środku największego z czterech pokoi. Jacques nie mógł przypomnieć sobie, kto wpadł na pomysł porzucenia mebla w tak… Czytaj dalej Dziwna para